Kategorie
Duchowość

Cud Miłości

Eurythmics, Annie Lennox, Dave Stewart „The Miracle Of Love”

Jak wiele smutków
Usiłujesz ukryć
W świecie ułudy
Który zaćmiewa twój umysł?
Pokażę ci coś dobrego
Oj pokażę ci coś dobrego.
Gdy otworzysz swój umysł
Odkryjesz wskazówkę
Że jest coś
Co pragniesz znaleźć…

Cud Miłości
Zabierze twój ból
Gdy napotkasz znów
Cud Miłości.

Okrutna jest noc
Która ukrywa twoje lęki.
Łagodna jest ta
Która ociera twoje łzy.
Musi istnieć gorzka bryza
Która sprawia że żądlisz tak zajadle –
Mówi się że największy tchórz
Rani najbardziej dotkliwie.
Ale pokażę ci coś dobrego
Oj pokażę ci coś dobrego.
Jeśli otworzysz swoje serce
Możesz rozpocząć od nowa
Gdy twój świat rozpada się na kawałki.

Cud Miłości
Zabierze twój ból
Gdy napotkasz znów
Cud Miłości.

Potrzeba cudu
Tak bardzo cię skrzywdzili
Cudu Miłości

Kategorie
Duchowość

Dobra Nowina o Królestwie Miłości

Przedwczoraj wrzuciłem wideo mówiące o moim spojrzeniu na Ewangelię Chrystusa w świetle mojego spotkania z Naszym Ojcem. Nagranie jest odpowiedzią mojego serca na darmo otrzymaną łaskę.

Dobra Nowina jest tak prosta. Gdzieś tę prostotę po drodze zgubiliśmy.

Najwyższy czas do niej wrócić.

Kategorie
Duchowość

Miłość i ja

Bajm – „Miłość i ja”

Ona i ja
Siostry dwie
Bieguny dwa
Powiedz mi
Która z nas dziś więcej znaczy?

Jej twarz
Moja twarz
Kolor ust
Potęga słów
Jak to jest?
Czuję ból
Gdy Ona płacze
Kiedy płacze

Zraniłam Ją nie pierwszy raz
Żałuję też nie pierwszy raz

I tak
Dzielę z Nią
Każdy żal
I każdy mój błąd i niepewność
Wierząc, że Jej siła jest ze mną.

Zraniłam Ją nie pierwszy raz
Żałuję też nie pierwszy raz

Miłość!

Czy ty wiesz co znaczy
Mieć w sercu jej blask?
Nigdy nie zrozumiesz tego.
Nie spotkasz Jej sam.

Kategorie
Duchowość

Pozytywka

Ten piękny obraz stworzony w silniku Unity oddaje bardzo dobrze naszą rzeczywistość.

My wszyscy mamy Ojca, który śpiewa w naszych sercach pieśń Miłości, czekając aż ją rozpoznamy i pójdziemy za nią przez ciemne zakamarki naszych dusz, aby w końcu obudzić się i znowu Go uściskać.

Kategorie
Duchowość

Przebłysk

Armia „Przebłysk 5”

Oko do nieba, do ziemi trup
Pomiędzy tym żałosna lampa słów
Cały mój świat nie znaczy nic
Ja Ciebie ścigam, wołam Cię, aby żyć

Światło! Świeć! Światło! Prowadź mnie!

Ze śmierci życie, z ciemności blask
Piosenka za nim nie nadąży i tak
Gdy serce płonie przez wszystkie dni
Buduję dom, gdzie zamieszkasz i Ty

Światło! Świeć! Światło! Prowadź mnie!

Ty jesteś drogą, jesteś brzegiem dnia
Ty jesteś kluczem, Ciebie świat nie jest wart
Przyniosłeś ogień, beztroski śmiech
Reszta jest niczym, bo Twoje jest

Światło! Światło! Światło!
Prowadź mnie!

Niech Cię strzeże, niech Cię wspiera
Niech Cię strzeże, niech Cię wspiera
Niech Cię strzeże, niech Cię wspiera
Niech Cię strzeże, niech Cię wspiera

Światło!

Kategorie
Duchowość

Miłość z Wysoka

Depeche Mode „Higher Love”

Bardziej smakuję niż czuję
Płomień we mnie jest tak rzeczywisty
Mogę niemal ogrzać nim ręce
Ciepły blask który trwa

Dotknięty, uniesiony wyżej
Dotknięty, płomień w mojej duszy
Dotknięty przez miłość z wysoka

Oddaje się bez reszty
Pragnieniu które mnie pochłania
I prowadzi mnie za rękę ku nieskończoności
Która drzemie w głębi mojego serca

Dotknięty, uniesiony wyżej
Dotknięty, płomień w mojej duszy
Dotknięty przez miłość z wysoka

Kierując się ku niebu na skrzydłach miłości
Ponad tyle rzeczy możesz się wznieść

Dotknięty, uniesiony wyżej
Dotknięty, dotknięty przez miłość z wysoka
Przez miłość z wysoka

Poświęcam serce i duszę
Wyższemu celowi

Dotknięty, dotknięty przez miłość z wysoka
Przez miłość z wysoka, przez miłość z wysoka
Przez miłość z wysoka
Miłość z wysoka, Miłość z wysoka

Kategorie
Duchowość

Dziady, część III

Nie! lud wycierpi. — Widzę ten motłoch — tyrany,
Zbójce — biegą — porwali — mój Naród związany
Cała Europa wlecze, nad nim się urąga —
«Na trybunał!» — Tam zgraja niewinnego wciąga.
Na trybunale gęby, bez serc, bez rąk; sędzie —
To jego sędzie!
Krzyczą: «Gal, Gal sądzić będzie»
Gal w nim winy nie znalazł i — umywa ręce,
A króle krzyczą: «Potęp i wydaj go męce; Król
Krew jego spadnie na nas i na syny nasze;
Krzyżuj syna Maryi, wypuść Barabasze:
Ukrzyżuj, — on cesarza koronę znieważa,
Ukrzyżuj, — bo powiemy, żeś ty wróg cesarza».
Gal wydał — już porwali — już niewinne skronie
Zakrwawione, w szyderskiej, cierniowej koronie,
Podnieśli przed świat cały; — i ludy się zbiegły —
Gal krzyczy: «Oto naród wolny, niepodległy!»

Ach, Panie, już widzę krzyż — ach, jak długo, długo
Musi go nosić — Panie, zlituj się nad sługą.
Daj mu siły, bo w drodze upadnie i skona —
Krzyż ma długie, na całą Europę ramiona,
Z trzech wyschłych ludów, jak z trzech twardych drzew ukuty. —
Już wleką; już mój Naród na tronie pokuty —
Rzekł: «Pragnę» — Rakus octem, Borus żółcią poi,
A matka Wolność u nóg zapłakana stoi. Matka
Patrz — oto żołdak Moskal z kopiją przyskoczył Rosjanin
I krew niewinną mego narodu wytoczył.
Cóżeś zrobił, najgłupszy, najsroższy z siepaczy!
On jeden poprawi się, i Bóg mu przebaczy.
Mój kochanek już głowę konającą spuścił,
Wołając: «Panie, Panie, za coś mię opuścił!»
On skonał!

Kategorie
Duchowość

Miłość i małżeństwo

Nie istnieje związek kobiety i mężczyzny bez Miłości.

Sednem małżeństwa jest dar z siebie. Dar na tej samej zasadzie na jakiej Miłość daje nam siebie, abyśmy prawdziwie żyli i kochali. Tak jak Ona ofiaruje nam się bezwarunkowo, w pełni, w całości, w zaufaniu, tak też i my nie będziemy jedno bez zanurzenia w Niej.

Spotkanie małżonków, w każdej formie, jest a może raczej powinno być, celebracją, świętowaniem obecności między nimi tej, która ich ożywia i jednoczy. Małżeństwo nie jest wtedy żadnym przymusem, instytucją, przykazaniem. „Kochaj!” jest podstawą jakiegokolwiek współistnienia.

„Kochaj!” jest samym Życiem.

Dlaczego zadowalamy się tym co płytkie, powierzchowne, wręcz „naskórkowe”?! Dlaczego pary potrafią powiedzieć Życiu: „Nie!” ?!!! Dlaczego tak mało w nas szacunku dla tego w czym jedynie współuczestniczymy i nie jesteśmy samodzielnymi sprawcami?!! Obudźcie się !!!

„Beze mnie nic nie możecie uczynić!”

„Beze mnie nie stworzycie czegokolwiek trwałego. Beze mnie nie zjednoczycie się w pełni. Beze mnie nie dacie rady stawić czoła wszystkim przeciwnościom. Beze mnie to nie ma sensu. Beze mnie nie ma „Was”.”

Miejmy odwagę kochać! Małżeństwo jest łonem jedności. Podstawowym powodem i motorem spotkania małżonków winna być udzielająca się im Miłość, która będzie trwać, nie tak, jak inne z nich. To w codziennym spotykaniu dojrzewamy do tego, aby być w pełni darem i wsparciem dla małżonka. Wsparciem, które potrafi wskazać z czułością błąd, dodać otuchy, wspólnie się radować i współcierpieć w bólu.

Czy jest lepsza i pełniejsza szkoła Miłości? Z iloma subtelnymi przeciwnościami trzeba się zmierzyć, aby pozwolić tej, zrodzonej z samego Źródła, dojrzeć! Duch Święty w swojej jak doskonałej wrażliwości niech nas prowadzi ku jej pełni. Amen.

Kategorie
Duchowość

Ostateczna przemiana

Maryja jest pierwszą, która została przywrócona do życia przez Miłość zaraz po swoim Synu. Jak podaje tradycja, Maryja umarła we śnie, aby zostać wskrzeszona i odeszła w ciele do tej rzeczywistości, którą nazywamy Niebem. To jest również droga dla nas.

„Kto straci swe życie z mojego powodu, ten je zachowa!” (Łk 9,24)

Otwórzmy się na Ducha Świętego na tyle by mógł nas w sposób ostateczny, tak jak Maryję, przemienić w dzieci światłości, zmartwychwstałych synów i córki. Nie musi to oznaczać, że będziemy musieli stąd odejść, choć może tak będzie.

Zmartwychwstały opuścił nas dlatego, abyśmy otrzymali Ducha Świętego, aby ten mógł dokonać w nas ostatecznej przemiany.

„Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych.”
„Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by stali się na wzór obrazu Jego Syna, aby On był Pierworodnym między wielu braćmi”. (Rz 8,19 i 29)

Maryjo, niech przyjdzie do nas zwycięstwo na twój sposób, tak jak niektórzy tego wytrwale oczekują.

Kto z nasz chrześcijan szuka zmartwychwstania, narodzenia z Ducha na nowo? Kto pragnie być przemieniony tak jak Chrystus na górze Tabor? Czy nasz wzrok skupiony jest na tym co wysoko, czy ze spuszczoną głową ledwo powłóczymy nogami?

Kategorie
Duchowość

Ojcze Nasz

W tych dwóch słowach streszcza się całe chrześcijaństwo. Te dwa słowa wypowiedziane, wyśpiewane lub nawet wykrzyczane w głębi naszych serc są kwintesencją naszego istnienia i jego elementarną zasadą.

Do tej pory opisałem moje doświadczenie Miłości i pewne wnioski, które z niego wyciągnąłem. Teraz czas na coś praktycznego.

Wraz z Ojcem, chcemy zabrać Cię w podróż do twojego wnętrza. Chcemy się z Tobą spotkać. Znajdź odpowiednią chwilę, aby w ciszy, spokoju i samotności, jeśli to możliwe, wypowiedzieć te dwa słowa na najgłębszym poziomie twojego wnętrza, tam gdzie On mieszka.

Prawdopodobnie już teraz dociera do Ciebie to do czego Cię zapraszamy. Podświadomie znasz dobrze ich nieskończoną głębię.

„Ojcze!”

Włóż w nie całe swoje serce, tyle ile na dzisiaj potrafisz. Jeśli jest puste, nie przejmuj się. Niewielu z nas było dane doświadczyć głębokiej i dojrzałej miłości własnego, ziemskiego ojca.

„Ojcze!”. Ty który jesteś. „Tato!”, który dajesz mi życie, który rodzisz mnie na nowo z Ducha. Ty, który napełniasz i przenikasz cały wszechświat. „Tato….!!!”.

Czy czujesz choćby delikatne drgnięcie w swoim wnętrzu? Jeśli tak, to idź za nim, tak jak potrafisz. On cię poprowadzi. Jeśli nie to idźmy razem dalej.

„Tato… „, Ty który nieustannie stwarzasz Świat, abym mógł/mogła dojrzewać do pełni swojego własnego istnienia.

„Tato…”. Weź głęboki wdech i wydychając powietrze, zawrzyj to słowo niejako w tym wydechu. Słuchaj echa tego słowa w swoim wnętrzu i idź za nim. Ojciec, przez swojego Ducha, który w Tobie mieszka, może poprowadzi tę modlitwę dalej… może już nie potrzebujesz tego tekstu? Niech twoje serce podąża za echem, odblaskami Miłości.

„Ojcze… ” , ” Ojcze… !”

„Ojcze Nasz…”

Tato, który nas jednoczysz, ponieważ wszyscy jesteśmy twoimi dziećmi, synami i córkami Miłości. „Ojcze Nasz…”. Nie tylko „mój”, ale „nasz!”. Tato, który zapraszasz mnie, abym z serca, z tego miejsca, w którym Ty sam mieszkasz, przebaczył innym wszelkie zło, którego od nich doświadczyłem i prosił o przebaczenie za to co było puste i egoistyczne z mojej strony.

„Nasz Ojcze…” jest jeszcze tylu, którzy Cię jeszcze nie poznało. Tylu, którzy oczekują odkrycia swojej prawdziwej godności twoich synów i córek. „Nasz Ojcze” – wszystkich nas, nie jedynie jakiejś garstki, ale wszystkich bez wyjątku.

Ojcze wszystkiego co żyje i istnieje.

„Ojcze Nasz…”